O artyście

Michał Smółka
Twórczość, która dzięki niepowtarzalnemu warsztatowi sprawia, że mamy do czynienia z malarstwem o bardzo współczesnym języku- tak charakterystycznym, że nie sposób pomylić go z żadnym innym.
Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Grafiki w Katowicach, a dyplom z malarstwa zdobył w pracowni samego Jerzego Dudy-Gracza. Mówi się, że nazwisko zobowiązuje i Smółka świetnie sobie z tym poradził bo jego prace znajdują się zarówno w muzealnych zbiorach jak i prywatnych kolekcjach w Polsce, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, USA czy Watykanie. Na swoim koncie ma ponad 30 indywidualnych wystaw, Jest członkiem i współzałożycielem Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich.
Michał uprawia przede wszystkim malarstwo sztalugowe, intuicyjne w głównej mierze olejne. Jednak zarówno pastele jak i akwarele nie są mu obce. Maluje przede wszystkim martwe natury i pejzaże. Aczkolwiek, istotnym kontekstem jego twórczości w ostatnim czasie, są zdecydowanie podróże — od południa Europy po Afrykę i wyspy Oceanu Indyjskiego (Włochy, Egipt, Krym, Madagaskar, Zanzibar). Nie są one jednak prostym odzwierciedleniem egzotycznych motywów, są bardziej sposobem patrzenia i kolekcjonowania wrażeń, które później zostają przetworzone do wyrażenia jego własnych emocji związanych z danym miejscem, chwilą - jak sam artysta mówi: "maluję nastroje ". W jego twórczości tak naprawdę nie chodzi o naśladowanie rzeczywistości, a o to aby za pośrednictwem harmonii kolorów ze światłem i formą nadać przedstawionym impresją zmysłową obecność. Dzięki czemu jego malarstwo pozostaje w pewnym stopniu klasyczne - ponieważ zakorzenione w genialnej tradycji warsztatowej, a zarazem tak współczesne bo oparte na bardzo unikatowym spojrzeniu i języku twórczym. To malarstwo światła, pamięci i atmosfery — obrazy, w których konkretne miejsce stopniowo przestaje być jedynie tematem, stając się nośnikiem emocji, takie które napełniają nas ciepłem, przenoszą w czasie i przestrzeni ale też pobudzają naszą wyobraźnie.
Istotną rolę w tej twórczości odgrywa sama materia malarska. Farba nie pozostaje wyłącznie środkiem służącym do budowania formy i koloru — jej fizyczność staje się jednym z tematów obrazu. Nakładana, przesuwana, miejscami zagęszczana lub rozcierana, tworzy powierzchnię, która ujawnia własną historię. Obraz można więc czytać nie tylko poprzez przedstawione motywy, lecz także poprzez ślady pracy pozostawione na jego powierzchni.
Jerzy Duda-Gracz kiedyś sam powiedział do artysty: " ...musisz podróżować bo Ci to dobrze na malowanie robi..."
- i tak już zostało!


